^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

Rozpoczętą 5 maja popołudniu głodówkę w Sejmie zakończyło w nocy siłowe usunięcie protestujących z Sejmu przez Straż Marszałkowską i policję. Najprawdopodobniej osobom tym postawiono zarzuty z art. 193 kk, tj. bezprawne wtargnięcie na teren właściciela bez jego zgody.

Nie można zaakceptować sytuacji, w której wobec osób protestujących w pokojowy sposób, użyto siły. Akcja protestacyjna, której częścią był protest głodowy w Sejmie, jest sprzeciwem zdesperowanych już obywateli, którzy doskonale widzą, że rządząca koalicja nie chce zakończyć inwazji OZE na nasz kraj. A w Polsce wciąż trwa akcja stawiania często już 200 metrowych wiatraków bez ładu i składu. Narastającą desperację ludzi sygnalizuje już od lat fala protestów ludzi i lokalnych społeczności. Znalazła ona wyraz w odezwach, petycjach i listach kierowanych do najwyższych władz – jak widać bez efektu do tej pory.

Tak jak to ma miejsce na całym świecie, promotorzy przemysłowej energetyki wiatrowej nie wiedzą, co to rozsądny kompromis, który uwzględniałby także prawo do jakości życia i inne żywotne interesy sąsiadów ich urządzeń. W efekcie w takich krajach, jak Dania czy Niemcy, powstały już setki organizacji „sąsiadów turbin wiatrowych”. Nie do nas należy rozważanie, czy wojna z polską wsią jest dobrą strategią biznesową dla sektora przemysłowej energetyki wiatrowej, czy też nie. Naszą rolą jest informowanie o tym, co dzieje się naprawdę.

Po wielu latach ogromnych nakładów na obecne technologie OZE wykorzystujące energię wiatru i słońca, w wielu krajach w Europie, a także poza nią, rozszerza się sfera ubóstwa energetycznego, przemysł przenosi się do biedniejszych krajów. Budżety państw nie wytrzymują związanych z tym obciążeń, likwiduje się lokalny przemysł turystyczny, wycina się lasy i zawiesza ochronę najcenniejszych gatunków ptaków, bo walczymy z klimatem. Mowa tutaj o takich krajach, jak Niemcy, Hiszpania, Dania, Szkocja, Irlandia i USA.

Nie ma już żadnego argumentu za tym, by utrzymywać w Polsce „stan wyższej konieczności”, jeśli idzie o lokowanie w Polsce ogromnych turbin wiatrowych. Jakie argumenty przemawiają za tym, że także w Polsce nie jest możliwe racjonalne rozważanie kosztów i korzyści wynikających z programu rozwoju OZE?     

Celem protestu, o którym głośno dzisiaj w mediach, miało być zwrócenie uwagi na to, że stawiają nam wiatraki pod oknami, a ani rząd, ani posłowie nie rozwiązują tego problemu wystarczająco szybko. Oczekujemy konkretnych decyzji od rządu i od opozycji. Chcemy też rozmawiać o sposobach rozwiązania problemu lokalizacji wiatraków energetycznych z każdym, kto chce i potrafi nam pomóc, z szacunkiem, bez uprzedzeń i bez politycznych podziałów. Zróbmy to razem.

Relacje uczestników i mediów:

http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/przeciwnicy-farm-wiatrowych-usunieci-z-sejmu-przez-straz-marszalkowska,436735.html

http://wiadomosci.wp.pl/kat,59154,lbid,7781,title,Uczestnicy-protestu-przeciwko-farmom-wiatrowym-wyprowadzeni-przez-policje-z-sejmu,wid,16662176,wiadomosc.html?ticaid=112db7

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/pis-przeciw-brutalnosci-w-sejmie,10822933630