^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

Branżowe stowarzyszenie producentów energetyki wiatrowej (PSEW) ocenia, że aby spełnić nowe cele unijnej polityki energetycznej, konieczne jest „nowe otwarcie” na rozwój energetyki wiatrowej i zwiększenie ilości mocy zainstalowanej elektrowni wiatrowych z planowanych 6500 MW do 8.000 MW. Z treści wypowiedzi prezesa W.Cetnarskiego wynika, że w latach 2016 – 2017 czeka nas okres zastoju w energetyce wiatrowej, co będzie skutkiem wdrożenia nowej ustawy o OZE.

http://energetyka.wnp.pl/psew-dla-energetyki-wiatrowej-rok-2017-bedzie-najgorszy,248238_1_0_0.html

Jakkolwiek różnimy się diametralnie co do celowości rozwoju energetyki wiatrowej, to w jednej sprawie zgadzamy się z pewnością. Czeka nas zastój w tej branży i oby on trwał jak najdłużej aż do ostatecznego jej krachu. Mimo wielu wysiłków, produkcja energii elektrycznej z wiatru jest nieopłacalna i wymaga ciągłego finansowego wsparcia z budżetu państwa. Sumy, jakie będą przeznaczane na zakup energii elektrycznej pochodzącej z OZE, będą liczone w miliardach złotych, a apetyt branży będzie rósł. Jednym zdaniem, branża osiąga liczne sukcesy biznesowe za pieniądze podatników. Warto przeczytać projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie maksymalnej ilości i wartości energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii, która może być kupiona na aukcji w 2016 r., by zrozumieć, że nie chodzi o drobne sumy.

http://energetyka.wnp.pl/okolo-4-6-twh-energii-z-oze-moze-kupic-rzad-w-2016-roku,248275_1_0_0.html

Dlatego podnosimy, że publiczne pieniądze zobowiązują do dbałości o przestrzeganie prawa i apelujemy o ustanowienie takich zasad funkcjonowania inwestycji w oze, które nie będą szkodziły ludziom i środowisku; zasad, które będą budowały zaufanie do państwa i stanowionego prawa. Nie zgodzimy się na wysiedlanie ludzi czy wycinanie lasów tylko po to, by budować kolejne farmy wiatrowe w imię mitycznej walki z klimatem.