^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

Zajmujemy się inwazją elektrowni wiatrowych od lat i mało co nas już dziwi. Niewątpliwie Burmistrz Iłży posiada duży talent do zadziwiania, gdyż publicznie chwali się on farmą wiatrową w swojej gminie. Ta „skromna” farma licząca zaledwie 27 sztuk elektrowni wiatrowych ma być najpiękniejszym miejscem w Iłży, chlubą miasta i gminy. Stąd na Rynku w Iłży znalazła się „wystawa” zdjęć z farmy. Zobaczcie Państwo sami jak wygląda ta promocja miasta. Pełen fotoreportaż z Iłży publikowaliśmy w maju br. i dostępny jest tutaj:

http://www.stopwiatrakom.eu/aktualnosci/1450-mazowieckie-nowa-forma-ochrony-przyrody-„obszar-chronionego-krajobrazu-farmy-wiatrowej.html

6 30 226 0

 

6 30 226 1

Najlepsze są jednak same napisy pod zdjęciami przedstawiającymi wiatraki utrzymane w duchu spiżowych słów Józefa Wissarionowicza Dżugaszwilego „Nasze dieło prawoje. My pabiedzili”. Oto przykład:

„W opinii Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) energetyka wiatrowa jest najbardziej bezpiecznym sposobem wytwarzania energii elektrycznej w kontekście wpływu na zdrowie. Większość krajów europejskich od lat wspiera powstawanie elektrowni wiatrowych, kierując się przede wszystkim ich wpływem na zdrowie ludzi.”

6 30 226 2

Właściwości lecznicze elektrowni wiatrowych to jest jednak coś absolutnie nowego w argumentacji za budowaniem tych urządzeń. Proponujemy, by tymi rewelacjami Pan Burmistrz Moskwa pochwalił się publicznie i pokazał jakiekolwiek sprawozdania z badań naukowych w tym zakresie, szczególnie z zakresu medycyny. Chętnie przeczytamy i zamieścimy.

Tymczasem sami polecamy lekturę publikacji prof. Aleca N. Salta i prof. Jeffrey T. Lichtenhan pod znamiennym tytułem: „W jaki sposób hałas generowany przez turbiny wiatrowe wpływa na ludzi?”, a który ukazał się w renomowanym czasopiśmie „Acoustics Today”, Tom 10, nr 1, Winter 2014. Tekst poniżej. Z tego tekstu utkwił nam w pamięci taki o to fragment, który dedykujemy Burmistrzowi Iłży licząc, że w nawale przygotowań do budowy kolejnej farmy przeczyta i zrozumie, co przeczytał.

„Niepokój budzi znaczenie, jakie odegrały w tej debacie pewne środowiska akustyczne oraz eksperci z nimi związani. Pierwszą i podstawową rolą akustyków powinna być służba społeczeństwu i ochrona przed negatywnymi skutkami hałasu. W przypadku hałasu emitowanego przez turbiny wiatrowe, wielu z nich nie sprostało temu zadaniu. Przez lata zasłaniali się oni sloganami, takimi jak „czego nie słychać, to nie oddziałuje”, „jeśli nie słyszysz dźwięku, to nie odbierasz go też w żaden inny sposób”, „infradźwięki emitowane przez turbiny wiatrowe, będąc poniżej progu słyszalności, nie oddziałują na organizm”, „należy kategorycznie stwierdzić, że nowoczesne turbiny nie emitują infradźwięków na poziomie zagrażającym zdrowiu ludzkiemu”. Wszystkie te stwierdzenia opierają się na przekonaniu, ze proces słyszenia oparty na reakcjach komórek zmysłowych wewnętrznych niewrażliwych na dźwięki niskiej częstotliwości, jest jedynym mechanizmem oddziaływania tych dźwięków na organizm. Dziś wiemy, że twierdzenia te mijają się z prawdą i są efektem braku zrozumienia szczegółów fizjologii ucha.”

Dziękujemy za zdjęcia autorstwa Stowarzyszenia „Lepsze Jutro” z Pakosławia.

Redakcja