^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

Dzięki uprzejmości Fundacji Greenmind, publikujemy raport z przestrzegania przez Polskę Konwencji z Aarhus, tj. „Konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz o dostępie do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska”. Raport potwierdza wyraźnie, że daleko nam jeszcze do zachowania międzynarodowych standardów w procedurach administracyjnych, gdzie udział strony społecznej jest prawnie wymagany, m.in. w postępowaniu środowiskowym czy w procedurach planistycznych. Liczymy na to, że Ministerstwo Środowiska podejmie się w końcu wysiłku na rzecz zmiany przepisów w ustawie z dnia 3 października 2008 r. i innych aktów prawnych, które ograniczają możliwość udziału społecznościom lokalnym w postępowaniach administracyjnych i sądowych. W wielu miejscach w Polsce, tylko dzięki aktywności społecznej udało się powstrzymać inwestorów, którzy ręka w rękę z władzami lokalnymi szukają sposobów budowy różnego typu inwestycji uciążliwych dla otoczenia i środowiska. Warto zapoznać się poniższym raportem.

Redakcja portalu stopwiatrakom.eu

 


 

[Wprowadzenie do raportu]

Polska nadal nie przeniosła do krajowego porządku prawnego istotnych postanowień Konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz o dostępie do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska, a obywatele zbyt często napotykają na nieprawidłowości w stosowaniu przez władze publiczne jej transponowanych już przepisów. Taki obraz wynika z danych z lat 2014-2015 opracowanych przez Fundację Greenmind i opublikowanych jako społeczny raport z wdrażania Konwencji.

Pomimo upływu kilkunastu lat od ratyfikacji przez Polskę Konwencji z Aarhus w raporcie Fundacji Greenmind odnotowano liczne braki we włączeniu do prawa krajowego postanowień Konwencji. Do najbardziej istotnych problemów zaliczyć można znaczące ograniczanie prawa do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Prawodawstwo polskie nie przewiduje m.in. możliwości zaskarżania pozwoleń wodnoprawnych przez ekologiczne organizacje pozarządowe (POE), pozwoleń na eksploatację instalacji wymagających pozwolenia zintegrowanego przez podmioty indywidualne (inne niż POE) czy innych niż zintegrowane pozwoleń emisyjnych. Wbrew postanowieniom Konwencji, krajowy porządek prawny nie zapewnia również prawa do kwestionowania planów i programów mających znaczenia dla środowiska np. planów urządzania lasu, bowiem ich zaskarżenie jest dla osób indywidualnych w wielu miejscach mocno ograniczone, a POE co do zasady są takiego prawa pozbawione. Podobnie, utrudnione jest zaskarżanie ustaw lub rozporządzeń przez przedstawicieli społeczeństwa, bowiem ramy prawne nie pozwalają, by obywatel lub organizacja pozarządowa zainicjowała bezpośrednio kontrolę aktu normatywnego innego niż akt prawa miejscowego. Raport wskazuje również na ograniczenia możliwości skutecznego wzruszenia decyzji wydawanych w toku licznych, obowiązujących w Polsce przepisów specjalnych tzw. specustaw (o sieciach przesyłowych, przeciwpowodziowej itp.).

W raporcie zwraca się też uwagę na inne aspekty związane z transpozycją np. nieadekwatne ramy czasowe konsultacji społecznych aktów prawnych czy projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin (nieodpowiadające konwencyjnemu wymogowi zapewnienia „ram czasowych umożliwiających rzeczywiste uczestnictwo”, „rozsądnych ram czasowych”). Mnogość zidentyfikowanych w opracowaniu Fundacji Greenmind problemów na gruncie prawnym jest niepokojąca również dlatego, że w przypadku, gdy dany przepis Konwencji nie został transponowany albo został transponowany nieprawidłowo, nie jest w praktyce skuteczne bezpośrednie powoływanie się przed sądem na postanowienia Konwencji. W orzecznictwie sądów polskich wykształcił się powiem pogląd, że jej przepisy nie znajdują bezpośredniego zastosowania w prawie polskim.

W raporcie omówiono trudności w funkcjonowaniu przepisów Konwencji również na poziomie praktycznym, zidentyfikowane w oparciu o przeprowadzone przez Fundację badania i doświadczenia strony społecznej. Dotyczą one m.in. przewlekłego udostępniania informacji o środowisku i jego ochronie, ograniczeń w dostępie do tej informacji poprzez Biuletyny Informacji Publicznej (BIP) i powszechnie dostępne wykazy danych (PDWD). Raport zwraca uwagę na nieskuteczne powiadamianie o konsultacjach społecznych dotyczących planowanych przedsięwzięć, planów, programów i aktów prawnych, niedostosowanie czasu konsultacji do objętości i stopnia skomplikowania udostępnianych dokumentów a także na iluzoryczność samych konsultacji – znikomy wpływ uczestników procesu na ostateczny kształt decyzji podejmowanych przez władze publiczne.

Choć zapewne w raporcie nie omówiono  wszystkich problemów, to na pewno odzwierciedla on ogrom wyzwań stojących przed Polską, aby Konwencja z Aarhus wreszcie efektywnie funkcjonowała w naszym kraju – mówi Marta Majka Wiśniewska z Fundacji Greenmind, koordynatorka projektu „Shadow report z wykonania Konwencji z Aarhus”. Zidentyfikowane w raporcie nieprawidłowości mają zainicjować nie tylko niezbędne zmiany na poziomie legislacyjnym, ale i na poziomie praktycznym, prowadząc do tego, by władze publiczne faktycznie działały zgodnie z literą i duchem Konwencji – dodaje.

„Shadow report z wykonania konwencji z Aarhus” jest efektem projektu o tej samej nazwie i powstał w ramach Programu „Obywatele dla Demokracji”, finansowanego ze środków Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Stworzono go w oparciu o doświadczenia własne Fundacji Greenmind z wdrażania Konwencji z Aarhus w Polsce oraz wszystkich, którzy chcieli się takimi doświadczeniami z Fundację podzielić. Na jego potrzeby 8 POE opracowało odpowiedzi na ok. 100 pytań odpowiedziało, biorąc udział także w wielogodzinnych wywiadach. Wiele osób podzieliło się też swoimi doświadczeniami wypełniając internetową ankietę. Dodatkowo, na potrzeby raportu Fundacja przeprowadziła badania w zakresie m.in. trudności w dostępie do informacji o środowisku poprzez BIP i PDWD, zapewnieniu „rozsądnych ram czasowych” na konsultacje społeczne planowanych inwestycji oraz na konsultacje tworzonych aktów prawnych istotnych dla środowiska. W opracowaniu wykorzystano także analizy prawne oceniające sposób transpozycji Konwencji do krajowego porządku prawnego.

Marta Wiśniewska,
Fundacja Greenmind

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.