^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci z sejmu„Gazeta Prawna” informuje, że grupa posłów Platformy Obywatelskiej zdecydowała się złożyć wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przyjętej 16 lipca br. ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych.

Grupa posłów Platformy Obywatelskiej nie wyciągnęła żadnych wniosków z przegranych wyborów parlamentarnych i zdecydowała się zaskarżyć ustawę, uważając, że wprowadzone regulacje trudno pogodzić z konstytucyjnie chronioną zasadą proporcjonalności. Nie znamy jeszcze treści skargi, gdyż nie można jej przeczytać ani w Sejmie, ani w Trybunale Konstytucyjnym, ani nawet na stronach partyjnych PO. Pełna transparentność.

Wg Gazety Prawnej we wniosku, który mieli złożyć posłowie podniesiono między innymi, że w uchwalonej ustawie „odległościowej”: Kryterium [minimalnej odległości] zostało przyjęte przez ustawodawcę arbitralnie, bez oparcia w przeprowadzonych badaniach i analizach. Nadto kryterium to zostało przyjęte w oderwaniu od okoliczności konkretnej inwestycji. Kryterium 10H nie uwzględnia żadnych innych parametrów inwestycji, poza wysokością elektrowni wiatrowej mierzonej od poziomu gruntu do najwyższego punktu budowli, wliczając elementy techniczne, w szczególności wirnik wraz z łopatami”. „Kwestionowane kryterium 10H zdecydowanie nie idzie w parze ze wskazaniami zasady zrównoważonego rozwoju. Hamuje rozwój energetyki wiatrowej, a w konsekwencji rozwój odnawialnych źródeł energii w Polsce w zakresie, w jakim dotąd uważano go za kluczowy dla ochrony środowiska, a co za tym idzie dla ochrony życia i zdrowia obecnych i przyszłych pokoleń” .

Wnioskodawcy wyliczają też, że ustawa godzi w kompetencje gmin w zakresie stanowienia prawa planistycznego, narusza zasadę zrównoważonego rozwoju, zasadę ochrony praw nabytych, a także zasadę zaufania obywateli do państwa.

Działania posłów Platformy Obywatelskiej działającej na rzecz branży wiatrakowej w naszym odczuciu, można określić krótko: „tonący brzydko się chwyta”. Tonącym jest tutaj oczywiście PO z drastycznie malejącym poparciem społecznym jak i też dogorywająca branża przemysłowej energetyki wiatrowej. Takie działania, które zbiegają się w czasie z wynikami wyborów w USA i bardzo jasnym stanowiskiem prezydenta – elekta Donalda Trumpa w stosunku do OZE, to także przysłowiowy gwóźdź do trumny partii, która całkowicie oderwała się od realnych problemów społeczeństwa oraz branży, do której nie docierają żadne racjonalne i rzeczowe argumenty. Działania ustawodawcy są podyktowane postulatami wyborców, mają oparcie w licznych wystąpieniach Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwa Zdrowia itp., itd. Pisaliśmy o tym wielokrotnie i kto chciał i umiał, to przeczytał.

Specjalnie jednak dla posłów z PO krótka ściąga i wyjaśnienie, dlaczego ustawa odległościowa została uchwalona dopiero za rządów PiS i kto przez długich 8 lat nie zrobił nic, by kwestie związane z lokalizacją elektrowni wiatrowych ucywilizować. Było tylko mydlenie oczu a po cichu zielone światło dla inwestorów i propaganda po całości, że to ekologia, że zielona energia i ratowanie klimatu. Tymczasem wiadomo już, że to wszystko bujda i chodzi tylko o kasę, a nie cokolwiek innego.

Poniżej fragmenty z uzasadnienia do projektu ustawy (druk sejmowy nr 315):

„Od 2009 roku można zaobserwować w Polsce niezwykle dynamiczny rozwój energetyki wiatrowej. Niestety dotychczas nie zostały w dostatecznym stopniu sformułowane ramy prawne dla lokalizowania, budowy i eksploatacji elektrowni wiatrowych. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest lokalizowanie tych instalacji zbyt blisko budynków mieszkalnych. Stało się to powodem licznych konfliktów pomiędzy niezadowolonymi mieszkańcami a władzami gmin, gdyż urządzenia te emitują hałas, niesłyszalne dla ucha infradźwięki, powodują wibracje, migotanie światła, mogą stanowić także bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia w przypadku awarii, jak również oblodzenia łopat elektrowni wiatrowej zimą. (…)”

„Podobne wystąpienia spowodowały także zainteresowanie tą tematyką Najwyższej Izby Kontroli, która w okresie 29 sierpnia 2013 r. – 14 lutego 2014 r. przeprowadziła kontrolę dotyczącą oceny przestrzegania przez właściwe organy administracji publicznej ograniczeń związanych z lokalizacją i budową lądowych farm wiatrowych, ze szczególnym uwzględnieniem respektowania zasad zagospodarowania przestrzennego, ochrony środowiska przyrodniczego i ograniczenia uciążliwości lądowych farm wiatrowych na mieszkańców . NIK wskazał w swoim raporcie oraz w korespondencji z nim związanej, iż:

1) nieprawidłowe jest, by lokalizacja elektrowni wiatrowych mogła następować na podstawie decyzji WZ, tj. w procedurze nietransparentnej i niezabezpieczającej prawa do wypowiedzi właścicieli nieruchomości położonych w bliższym i dalszym sąsiedztwie;

2) określenie dopuszczalnej minimalnej odległości lokalizacji farm wiatrowych od siedlisk i zabudowań ludzkich, z uwagi na ochronę zdrowia lub ochronę środowiska, oraz uregulowanie kwestii lokalizacji elektrowni wiatrowych na obszarach przyrodniczo chronionych, powinno nastąpić w przepisach materialnych ustaw i rozporządzeń regulujących przedmiotowe kwestie, tj. w przepisach, za opracowanie których jest odpowiedzialny Minister Środowiska i Minister Zdrowia;

3) należy wprowadzić wymóg uzyskania ostatecznej decyzji o pozwoleniu na użytkowanie elektrowni wiatrowej przed przystąpieniem do jej użytkowania oraz dodać do kategorii obiektów budowlanych odrębną kategorię dla elektrowni wiatrowych (ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane);

4) należy objąć nadzorem technicznym eksploatację turbin wiatrowych;

5) przepisami, które powinny zostać wykorzystane przy wprowadzaniu regulacji dotyczących lokalizacji elektrowni wiatrowych są:

a) ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska,

b) ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko,

- których przepisy, wraz z aktami wykonawczymi, powinny tworzyć ramy prawne dla prawidłowej lokalizacji inwestycji w aktach podejmowanych na podstawie upzp (dzięki normom środowiskowym będzie możliwa rzetelna ocena realnego wpływu na środowisko i zdrowie ludzi i wskazanie obszaru negatywnego oddziaływania, obejmującego także ochronę krajobrazu).(…)”

„Ponadto tematyka lokalizacji elektrowni wiatrowych jest przedmiotem wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 3 lutego 2016 r. (pismo znak: IV.7006.271.2014.MCH), w którym zwrócono się z prośbą o informacje w sprawie prac nad uregulowaniem przedmiotowej kwestii, jak również podniesiono m. in. kwestie nieprawidłowości w zakresie lokalizacji wskazane w ww. raporcie NIK, w tym w szczególności problematykę lokalizowania elektrowni wiatrowych na podstawie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, tj. bez zaangażowania społeczności lokalnej i zapewnienia jej wpływu na proces lokalizacji, a także zbyt wąskiego kręgu podmiotów uznawanych za strony tak w postępowaniu lokalizacyjnym, jak i w postępowaniu w przedmiocie pozwolenia na budowę.”

„W związku z powyższym podjęto prace nad uregulowaniem kwestii dotyczących lokalizacji, budowy oraz użytkowania elektrowni wiatrowych w Polsce. Biorąc pod uwagę, że obowiązująca obecnie ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2015 r. poz. 199, z późn. zm.), zwana dalej „upizp”, jest aktem prawnym o proceduralnym charakterze, określającym generalne zasady lokalizowania wszelkiego rodzaju inwestycji

– opracowany został projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Propozycje zawarte w tym projekcie w zakresie lokalizacji mają na celu określenie:

1) warunków, zasad i trybu lokalizacji oraz realizacji elektrowni wiatrowych,

2) warunków lokalizacji zabudowy mieszkaniowej (budynków mieszkalnych i budynków o funkcji mieszanej, w skład, w których wchodzi funkcja mieszkalna) w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych,

(…) natomiast w zakresie budowy i eksploatacji mają na celu:

1) wprowadzenie rozwiązań dzięki którym cała elektrownia wiatrowa będzie obiektem budowlanym (budowlą), a tym samym zastosowanie do niej będą znajdować przepisy Prawa budowlanego dotyczące użytkowania obiektów budowlanych oraz dotyczących katastrof budowlanych,

2) wprowadzenie obowiązku uzyskania przez inwestora decyzji o pozwoleniu na użytkowanie,

3) wprowadzenie obowiązku uzyskania decyzji zezwalającej na eksploatację,

4) objęcie elektrowni wiatrowych dozorem technicznym.”

Nowy rząd umiał wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji. Wsłuchał się w głos społeczny i wprowadził skuteczne rozwiązanie prawne. Próba jego podważenia bardzo źle świadczy o posłach inicjatorach i kompromituje ich całkowicie, choć wydawało się, że bardziej się już nie da. To, że branża wiatrakowa nie może dalej uskuteczniać, tak jak za rządów koalicji PO-PSL ekspansji w Polsce, świadczy jak najlepiej o obecnym rządzie, który jak widać skutecznie potrafi przeciwstawić się korporacyjnemu i zagranicznemu lobby. Oby wytrwał jak najdłużej w tym zamiarze, bo jest to jeden z jego sukcesów. Dla posłów z platformy, co to uważa się za „obywatelską”, mamy tylko jedną radę: „Dość tych błazeństw Panie i Panowie! Dość!”.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło:

http://gramwzielone.pl/energia-wiatrowa/24272/ustawa-odleglosciowa-do-trybunalu-konstytucyjnego