^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal klimat i czlowiekKonrad Świrski zajmuje się energetyką od lat i wielokrotnie powoływaliśmy się na jego publikacje, jako uznanego specjalisty w branży. Niedawno opublikował on na swoim blogu wpis na temat niejednoznacznych zapisów w tekście Porozumienia Paryskiego dotyczących mierzenia temperatury na Ziemii oraz trudności związanych z obiektywną oceną tego czy „globalne ocieplenie” jest czy go nie ma.

Dyrdymałki klimatyczne

Portal http://www.klimatycznabzduraroku.pl/ ogłosił konkurs na tzw. „klimatyczną bzdurę roku 2017” i jako jedną z propozycji wystosował wypowiedź prof. Konrada Świrskiego, o tym że „wskaźnika średniej temperatury nikt nie zrozumie”. Wśród „wyróżnionych” na tym portalu znaleźli się między innymi: Wojciech Cejrowski, Krzysztof Tchórzewski, Mariusz Orion-Jędrysek, Andrzej Piotrowski oraz TwojaPogoda.pl: złowieszcze wiatraki.

Profesor Świrski w odpowiedzi na ten żenujący konkurs odpowiedział tekstem Paryskie Porozumienie Klimatyczne i „odchylenie od średniej temperatury”. Z tekstem można zapoznać się tutaj: http://konradswirski.blog.tt.com.pl/paryskie-porozumienie-klimatyczne-odchylenie-sredniej-temperatury-definicja-naukowa-polityczna-mozna-ja-latwo-zrozumiec/ Zamieszczone poniżej cytaty pochodzą z tego tekstu.

climate 2584727 1280

fot. Pixabay/ CC0 Domena publiczna

Szybka i ostra reakcja profesora Świrskiego na dyrdymałki klimatyczne, kolejny raz utwierdziła nas w przekonaniu, że nachalność propagandystów OZE przekracza już granice ludzkiej przyzwoitości. Alarmiści klimatyczni albo raczej panikarze klimatyczni pełnią ważną rolę w systemie ideologicznym opartym o ideę zrównoważonego rozwoju. Ich zadanie polega na wywoływaniu emocjonalnych reakcji na rzeczy, które są naturalne i oczywiste (Słońce, wiatr, deszcz, pory roku, mróz, upał) tylko po to, by odbiorcy zaakceptowali konieczność zrobienia rzeczy lub wydania pieniędzy na coś, czego normalnie by nie zrobili. Na przykład niektórzy wierzą, że budując elektrownie wiatrowe ratuje się klimat.

Jak zmierzyć wzrost średniej globalnej temperatury?

Profesor Świrski zastanawia się, jak fachowo podejść do zapisów Porozumienia paryskiego i ustalić „odchylenie od średniej temperatury. W końcu oczywistym celem tego porozumienia jest powstrzymanie wzrostu średniej globalnej temperatury. Warto więc dokładnie przeczytać i zrozumieć, co tak naprawdę napisano w traktacie.

„The Paris Agreement’s aim is to strengthen the global response to the threat of climate change by keeping a global temperature rise this century well below 2 degrees Celsius above pre-industrial levels and to pursue efforts to limit the temperature increase even further to 1.5 degrees Celsius” co w uproszczonym polskim tłumaczeniu oznacza “Celem porozumienia Paryskiego jest utrzymanie globalnego wzrostu temperatury w tym stuleciu poniżej 2 stopni Celsjusza w porównaniu do epoki pre-industrialnej oraz wysiłki aby ograniczyć ten wzrost nawet do 1,5 stopni” – jakby nie było czytam po raz kolejny … i kolejny raz to niejasne. [1]

Profesor Konrad Świrski zadaje zasadnicze pytanie, kiedy zaczęła się epoka industrialna i o jakich wartościach temperatury mowa, czy w wartościach tych uwzględniono np. aktywność słoneczną itd. Oczywistą sprawą jest, że przyjmowany w oficjalnych dokumentach międzynarodowych okres ostatnich 150 lat został wyznaczony arbitralnie i trudno wskazać racjonalnie dlaczego nie ma to być ostatnie 300 lat lub 1500 lat. Historia ludzkości liczy znacznie więcej lat, ale jak widać na potrzeby siania paniki klimatycznej bierze się pod uwagę tylko bardzo krótki okres czasu. Nie jest to jednak jedyny problem.

777. NASA wzrost temperatury

(…) Pojęcie „epoki preindustrialnej” jest stosowane stosunkowo od niedawna i tak jak każde dobre i modne określenie może znaczyć wszystko. Czy początkiem epoki jest wynalezienie maszyny parowej przez J.Watta w 1784 czy też, okolice roku 1900, kiedy miał miejsce rozwój europejskiego przemysłu. O którym dokładnie mówimy roku (a może wieku?) i o jakich wartościach temperatury - średniej z jednego roku (którego?). Czy w definicji uwzględnione zostały długoterminowe wahania temperatury (np. aktywność słoneczna) Jeżeli mamy mierzyć odchylenie, a potem za to płacić – zdefiniujmy dokładnie wartość referencyjną. Niestety w Porozumieniu Paryskim pomimo tysięcy dokumentów, portali webowych i setek prezentacji – nie ma prostego załącznika z precyzyjną definicją głównego celu. (…) Jeśli to wszystko jest takie proste i zrozumiałe to dlaczego Porozumienie Paryskie nie definiuje tej wartości bezpośrednio żeby każdy mógł zrozumieć ją tak samo… ale wtedy może byłoby zbyt precyzyjnie. Tutaj rolą organizacji ekologicznych jest grzmieć i podnosić temat – pokażmy dokładnie od jakiej średniej temperatury nagrzewa się nasza Ziemia – jaka była średnia temperatura (i w którym roku) i z przynajmniej jednym miejscem po przecinku. [1]

Świrski pokazuje jak niejasno sformułowane cele i wskaźniki przekładają się na już bardzo konkretne zalecenia i jeszcze bardziej na pieniądze.

Problem niestety jeśli wprowadza się cele i wskaźniki (jak to nieszczęsne odchylenie) i choć nie definiuje się precyzyjnie to zaraz podaje się precyzyjnie wynik (w końcu widzimy już 0,8 a może i 1 C) i na tej podstawie daje się znowu precyzyjne wskazania (np. redukcja elektrowni o 30-50-100 %) a następnie miliardowe kary lub miliardowe nagrody. Dlaczego jedno miejsce po przecinku może być ważne ? To przecież może spowodować zupełnie inny kierunek polityki klimatycznej i przykładowo podwyższenie, bo raczej nie obniżenie, celów energetyki odnawialnej lub redukcji CO2. To będzie szczególnie proste, jeżeli owa średnia, a raczej różnica średnich, nie jest dokładnie zapisana na papierze. [1]

Profesor zaznacza, że systematyka i dobra obserwacja temperatury działa tak naprawdę od ostatniego ćwierćwiecza a więc nie można wprost porównywać danych z ostatnich lat z danymi np. z początku epoki industrialnej. Znowu podkreśla, że temat zmian klimatu spowodowany emisją CO2 przez człowieka jest doskonałą pożywką dla polityków i pewnych grup interesów, którym zależy na osiągnięciu konkretnych celów biznesowych, np. urządzeń produkujących energię.

Największym osiągnięciem w mierzeniu temperatury globu jest doprowadzenie do dobrej systematyki i lepszej obserwacji, która realnie tak naprawdę działa od ostatniego ćwierćwiecza. Natomiast proste przekładanie niejasno określonej zmiany średniej temperatury globu jest optymalnym działaniem polityków i niestety też pewnych grup interesów. [1]

(…) A co jeżeli zmiany temperatury są jeszcze szybsze a nawet nieodwracalne? Może należy przyjąć zupełnie inne limity i ograniczenia? Niestety w samej definicji celów Porozumienia Paryskiego idziemy niejasno- należy powiedzieć szczerze – definicje zostały zapisane tak, żeby każdemu pasowało, ale już w obszarze legislacyjnym Unii Europejskiej idziemy prosto i w konkretnych miliardach. Zmiany temperatury przekładane są na redukcje CO2, w także bardzo wątpliwy modelowo sposób, o którym [pisałem w tym wpisie na blogu- http://konradswirski.blog.tt.com.pl/o-tym-jak-mamy-zamknac-wszystkie-polskie-elektrownie-weglowe-do-2030-czyli-historia-pewnego-rysunku/. Stąd już mamy bardzo konkretny krok albo do propozycji zamykania węgla albo przynajmniej obciążania go kosztami certyfikatów CO2 może 30 a może 60 euro/tonę. [1]

Oczywista zmienność temperatury na Ziemi w czasie

Na zakończenie swojej publikacji prof. Świrski przedstawia wykres, który pokazuje okresową zmienność temperatury Ziemi, która wynika z analizy odwiertów lodowych na Antarktydzie. Całość wystąpienia kończy wymowną puentą - i tak nie zweryfikujemy celu w roku 2100 z bardzo prostej przyczyny – już nas wtedy na Ziemi po prostu nie będzie.

W badaniach European Project for Ice Coring in Antarctica (EPICA), które mierzą temperatury pochodzące z głębokich wierceń w pokrywie lodowej w Antarktyce, widać okresową zmienność temperatur na Ziemi. I oczywiście sztandarowy wykres zmian w całej historii naszej planety.

W końcu wskaźniki z Porozumienia Paryskiego są też trochę długoterminowe – bo do końca obecnego stulecia. Niezależnie od temperatur naszych dzisiejszych polemik, z jednym należy się zgodzić, że dla nas wszystkich dziś żyjących, wynik w 2100 roku niestety nie będzie mógł być osobiście zweryfikowany. [1]

777. Świrski modele

Zamiast komentarza

W dniu 25 stycznia 2018 r. odbyło się w Sejmie kolejne spotkanie Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii, poświęcone „Perspektywom polskiego górnictwa i energetyki w świetle 24 szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach 3 – 14 grudnia 2018 r.”, m.in. z udziałem prof. Świrskiego. Prowadzący to spotkanie poseł Zyska powiedział:

„Walka o klimat została zdominowana przez środowiska lewicowe”, co ideologicznie ogranicza jej sens i znaczenie. COP24 powinien wprowadzić tu zmianę, otworzyć się na środowiska prawicy, na encyklikę „Laudato Si”. Celem, jaki Polska powinna starać się osiągnąć na COP24 to połączenie wszystkich naszych sił w walce o polskie interesy gospodarcze, „o polską energetykę, także konwencjonalną”. [2]

Uczestniczący w posiedzeniu tego Zespołu prof. Świrski tak podsumował rolę COP w dyskusji nad transformacją energetyczną.

„Ich rola jest inna, niż się nam wydaje. To nie są masowe dyskusje, tylko podejmowanie w ścisłym wąskim gronie z góry przyjętych założeń. Mają one bardzo przyspieszyć rozwój zielonej energii. Tu niewiele możemy zrobić – bo role są już rozdane. Możemy tylko w kuluarowych negocjacjach chronić nasze podstawowe interesy. „Potrzebny jest pomysł, jak to przeprowadzić bez otwartej przyłbicy”.

Pomysł jest prosty. Nie należy brać udziału w takich dyskusjach. Samo podjęcie się organizacji COP24 przez Polskę należy uznać za kompromitujący i zbędny na co już zwracaliśmy uwagę wcześniej.

Koncentracja uwagi Ministerstwa Środowiska na wdrażaniu Porozumienia paryskiego jest działaniem kontrefektywnym, gdyż daje ono do ręki narzędzia zwolennikom idei całkowitej dekarbonizacji gospodarki i służy zupełnie innym celom niż te oficjalnie deklarowane. Porozumienie paryskie zapewnia bowiem kontrolę nad procesami rozwoju gospodarek krajów mniej rozwiniętych, gdyż wielkość emisji CO2 dobrze koreluje się z poziomem rozwoju konkretnej gospodarki. Dlatego też chwalenie się zmniejszeniem emisji COprzez Polskę w ostatnich 20 latach pokazuje na brak wiedzy o tym, czemu naprawdę służy operacja pt. "dekarbonizacja gospodarki". [3]

Jesteśmy przekonani, że ewentualne ustalenia z COP w Katowicach zostaną bezwzględnie wykorzystane przeciwko Polsce i naszej energetyce. Dokładnie tak samo się stało z Porozumieniem paryskim, które jest teraz orężem w ręku do walki z węglem. Pisaliśmy i ostrzegaliśmy. Wyszło jak zwykle.

Sadźmy lasy, rozbierajmy wiatraki, zburzmy Pałac Kultury i Nauki

Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło:

http://www.klimatycznabzduraroku.pl/konrad-swirski-niezrozumiala-srednia

http://www.klimatycznabzduraroku.pl/

Przypisy:

[1] http://konradswirski.blog.tt.com.pl/paryskie-porozumienie-klimatyczne-odchylenie-sredniej-temperatury-definicja-naukowa-polityczna-mozna-ja-latwo-zrozumiec/

[2]  http://biznesalert.pl/polityka-klimatyczna-polska-sejm-laudato-si-wegiel-lewica/

[3] http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2367-ministerstwo-środowiska-promuje-zaangażowanie-polski-w-walkę-ze-…-zmianami-klimatycznymi.html

stopwiatrakom stopka 1