^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal zielona energetykaCzy ktoś w PiS powstrzyma przygotowaną przez Ministerstwo Energii nowelizację ustawy o OZE, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom branży wiatrowej? Prezes PSEW - Janusz Gajowiecki publicznie przyznaje, że rząd Morawieckiego zmienił nastawienie do energetyki wiatrowej, czemu dał wyraz poprzez zmiany przepisów ustawy odległościowej, m.in. w zakresie opodatkowania elektrowni wiatrowych. Mamy zatem już jasną i klarowną sytuację w tej sprawie – Ministerstwo Energii stanęło po stronie inwestorów, wbrew żywotnym interesom samej energetyki i społeczeństwa.

Branża wiatrowa z niecierpliwością oczekuje uchwalenia nowelizacji przepisów ustawy o OZE, gdyż oznacza ona powrót do bezmyślnego i bezkarnego wiatrakowania Polski. Dla nowego prezesa PSEW to swoisty sprawdzian, stąd też wywiad, jaki ukazał się na portalu wnp.pl  pt.: „Janusz Gajowiecki z PSEW o przyszłości przed morską energetyką wiatrową” [1], w którym chwali się jak to rząd „zmienił nastawienie” do energetyki wiatrowej.

W jaki sposób branża wiatrakowa wpłynęła na tę „zmianę nastawienia” możemy się tylko domyślać. Pozostaje mieć nadzieję, że parlamentarzyści PiS tak łatwo swojego „nastawienia” nie zmienią a prezes Gajowiecki sprawdzianu z działalności nie zaliczy. Wciąż pamiętamy nie tak dawne deklaracje posłów Prawa i Sprawiedliwości o ucywilizowaniu procesu inwestycyjnego i rozliczeniu zaistniałych przy budowie wiatraków nieprawidłowości. Czy punkt widzenia wybranych przez nas parlamentarzystów zależy od ich punktu siedzenia przekonamy się już niebawem. Na razie PSEW cieszy się, że nowelizacja ustawy o OZE została skierowana do Sejmu i na swojej stronie umieściło taki oto wpis:

(…) wyczekiwany przez branżę projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, opatrzony numerem druku sejmowego 2412, został skierowany do tzw. pierwszego czytania w sejmowej Komisji Energii i Skarbu Państwa. Z naszych informacji wynika, że projekt będzie procedowany przez Sejm na posiedzeniu w maju (8-11 maja). [1]

Będziemy uważnie śledzić przebieg tej komisji, skonfrontujemy wypowiedzi posłów z ich wyborczymi obietnicami. Będziemy wiedzieć ile warte były deklaracje posłów PiS i na kogo głosować w kolejnych wyborach parlamentarnych. Uchwalenie ustawy odległościowej było wynikiem ogromnego zaangażowania strony społecznej w walkę z deweloperką wiatrakową i tym samym obnażyło wszystkie patologie III RP. Strona społeczna odważnie, jako jedna z pierwszych pokazała prawdziwe oblicze lokalnego pseudo-samorządu i patologię na najwyższym szczeblu politycznym. Powrotu do „standardów” poprzedniej koalicji PO-PSL wyborcy nie wybaczą i w wyborach samorządowych kandydaci PiS zostaną odprawieni z kwitkiem. Zresztą poziom zniechęcenia rządem Morawieckiego, który zabrał się za szukanie kompromisów ze wszystkimi, jest już tak duży, że może nie przetrwać on do jesieni.

Tymczasem Prezes Gajowiecki snuje już „świetlane wizje” szybkiego wybudowania kolejnych wiatraków, które mają wydane pozwolenia na budowę i dzięki zmianom w przepisach zachowają one swoją moc:

„Jeżeli ustawa o odnawialnych źródłach energii (OZE) zostanie zmieniona w sposób, w jaki zaproponował rząd, to część tych inwestycji powstanie bez modyfikacji przepisów odległościowych. Powstaną dzięki przedłużeniu ważności pozwoleń na budowę.” [1]

Proponowane rozwiązanie jest absurdalne, gdyż pozwolenia na budowę wygasają po 3 latach, a po zmianach w przepisach będzie można je wciąż wykorzystać. Oczywiście nie ma się co łudzić, że PSEW poprzestanie na tej jednej nowelizacji. W tej branży funkcjonuje zasada: daj palec, wezmą całą rękę, a nawet nogę. Dlatego prezes Gajowiecki liczy na to, że po 2019 r., kiedy wygaśnie już znaczna część wydanych umów przyłączeniowych, zrobi się miejsce na kolejne kilka tysięcy MW dla nowych projektów wiatrowych. Do tego potrzeba jednak zmiany przepisów odległościowych, ale jak widać PSEW ma już gotowy scenariusz.

„Nie można stwierdzić, że najlepsze tereny pod budowę lądowych farm zostały już wykorzystane. Warunki przyłączenia były formułowane w taki sposób, że od kilku lat w korzystnych lokalizacjach na północy Polski farmy wiatrowe nie powstawały, bo nie było możliwości przyłączeniowych. Ta sytuacja ma się zmienić w 2019 r., kiedy zostanie wygaszona duża część umów przyłączeniowych - nawet na kilka tysięcy MW. Jeżeli doszłoby do zmiany obecnych przepisów odległościowych blokujących rozwój energetyki wiatrowej, pojawi się miejsce dla nowych projektów w lokalizacjach o bardzo dobrych warunkach wietrzności. (…)” [1]

Ministerstwo Energetyki Wiatrowej

O zaproponowanych przez rząd zmianach w ustawie OZE pisaliśmy już wiele razy. Można o tym przeczytać tutaj: http://www.stopwiatrakom.eu/ustawa-o-oze/2469-nowelizacja-ustawy-o-oze-%E2%80%93-kluczowe-zagadnienia.html i mówimy wprost, że nie są to dobre zmiany dla strony społecznej ani dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Propozycja zmian w przepisach jest efektem cichego dogadywania się Ministerstwa Energii z branżą wiatrową oraz Komisją Europejską, wbrew interesem państwa i społeczeństwa. Jeśli Sejm się na coś takiego zgodzi, to PiS skompromituje się na całej linii i zrówna się z poziomem obciachu z Nowoczesną.

Tymczasem prezes Gajowiecki liczy już, ile branża zaoszczędzi na podatku od nieruchomości i ile wybuduje wiatraków dzięki przedłużeniu terminu ważności pozwoleń na budowę. No cóż, nie ma mu się co dziwić, branża dobrze płaci, a mieszkańcami wsi nikt się specjalnie przejmować nie będzie:

„Rząd wykonał już pewien krok w kierunku, który uważamy za właściwy. W projekcie nowelizacji ustawy o OZE jest szereg zapisów, które z punktu widzenia dalszego rozwoju i bieżącego działania energetyki wiatrowej w Polsce są korzystniejsze od obowiązujących obecnie regulacji. Oceniamy, że dzięki nim na przykład rosną szansę na wykorzystanie ważnych pozwoleń na budowę, będących w obrocie prawnym. Bardzo ważne jest zapisane w projekcie przywrócenie zasad obliczania podatku od nieruchomości do stanu sprzed wejścia w życie tzw. ustawy odległościowej. Korzystna jest również proponowana zmiana, umożliwiająca modernizację działających instalacji wiatrowych.(..) [1]

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] W maju ruszą zapewne dalsze prace nad nowelizacją ustawy o OZE. [2] Po długim weekendzie majowym czeka nas gorący okres związany z dalszym procedowaniem zaproponowanych przez Ministerstwo Energii zmian w ustawie odległościowej oraz samej Ustawie o OZE. Bardzo niepokoi nas fakt, że mimo oficjalnego stanowiska PiS przeciwnemu wiatrakowaniu Polski, rząd przewiduje zorganizowanie aukcji na ok. 1 GW dla nowych projektów wiatrowych, które powstały bez zachowania warunków odległościowych. Czy politycy znowu lekką ręką oddadzą nasze zdrowie i życie w zamian za poklepanie po plecach przez brukselskich urzędników dbających przede wszystkim o niemiecki biznes?

Uprzedzamy, że uchwalenie zmian w ustawie o OZE i ustawie odległościowej zniszczy wizerunek PiS, jako partii prospołecznej i walczącej z patologiami III RP. Nie pomogą tutaj żadne transfery socjalne i nowe programy. Wygląda na to, że PiS został w jakiś dziwny sposób spacyfikowany przez Berlin i Brukselę, skoro nikt nie ma odwagi wprost powiedzieć, że: „Sorry, ale nam kazano”. Konszachtów z lobby wiatrakowym, wbrew interesom społeczeństwa, nie wybacza się nikomu. Wstyd, po prostu wstyd. Teraz już wiemy, że musimy załatwić to po swojemu.

Kto popiera wiatraki, ten przegrywa wybory

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] http://energetyka.wnp.pl/janusz-gajowiecki-z-psew-o-przyszlosci-przed-morska-energetyka-wiatrowa,321509_1_0_0.html

[2]  http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=2412

stopwiatrakom stopka 1