^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal dekarbonizacjaSygnalizowaliśmy już w grudniu 2017 r. [1], że produkcja i spożycie mięsa, stanie się niedługo kolejnym obiektem „troski” ze strony aktywistów klimatycznych, którzy wszędzie dopatrują się złowrogiego wpływu dwutlenku węgla na planetę. Na razie trwa jeszcze oswajanie konsumentów z nowymi trendami żywieniowymi, by ich zbytnio nie wystraszyć, ale już widać kierunek, w którym to wszystko zmierza. Dlatego też przybliżamy tekst pt. „Zmniejszenie spożycia mięsa w celu zmniejszenia emisji CO2: wyzwanie dla zrównoważonego rozwoju”, który ukazał się portalu euraktiv.com w dniu 9 maja br. [2]

Uznaliśmy, że warto zapoznać się z tą publikacją, gdyż unijna obsesja na punkcie zwalczania emisji dwutlenku węgla i śledzenie, tzw. „śladu węglowego”, nie dotyczy tylko energetyki, ale również innych dziedzin gospodarki. Szczególnie istotne jest to, że dekarbonizacja ma również obejmować rolnictwo i jeśli wciąż ktoś myśli, że to żart, to niestety ale będzie rozczarowany. Walka z klimatem okazuje się być na tyle poważną sprawą, że nikt i nic nie zostanie oszczędzone, byle tylko „uratować Ziemię przed zagrażającym jej dwutlenkiem węgla”, choćby oznaczało to przymusowe przejście na wegetarianizm i rezygnację z hodowli zwierząt w Unii Europejskiej.

760. Foto dziewczyny

fot. Na zdjęciu bydło rasy Hereford/ Materiały własne redakcji

Konieczna zmiana zwyczajów żywieniowych

„Zwyczaje żywieniowe są odpowiedzialne za emisje dwutlenku węgla i wiele krajów może poprawić swój ślad węglowy poprzez ich zmianę. Kraje europejskie są zróżnicowane pod względem emisji CO2, ale można dołożyć starań.” – pisze Ninon Bulckaert na portalu Euraktiv.com

Badanie opublikowane przez sklep żywieniowy nu3 [3] pokazuje, jak kraje Europy Północnej, takie jak Szwecja, Dania, Finlandia i Norwegia, mogłyby zrobić znacznie więcej, w celu obniżenia emisj CO2 poprzez jedzenie w bardziej zrównoważony sposób: wszystkie znajdują się w pierwszej dwudziestce krajów, które mogą zastąpić produkty pochodzenia zwierzęcego, produktami roślinnymi.

W ich przypadku są to głównie wina, produkty mleczne, sery i jajka. Z drugiej strony Niemcy radzą sobie dobrze, zajmując 38 pozycję.

Kraje Południa Europy, takie jak Włochy, Portugalia i Hiszpania, zajmują niskie pozycje, odpowiednio 28, 31 i 42. Jednak Grecja i Francja są na miejscu 16 i 17 z powodu nadmiernego spożycia mięsa: wieprzowiny, wołowiny i jagnięciny, które są znacznie mniej przyjazne dla środowiska w porównaniu do drobiu lub ryb.

Na arenie międzynarodowej trzema głównymi krajami, które mogłyby zmniejszyć swój ślad węglowy poprzez spożywanie mniejszej ilości mięsa, są Argentyna, Australia i Islandia. Argentyna i Australia są dużymi konsumentami, zwłaszcza wołowiny, z odpowiednio 55 i 34 kg na osobę rocznie. Po drugiej stronie spektrum, w Bangladeszu głównie jedzą warzywa, więc ich ślad węglowy jest wyższy dla roślin - w tym pszenicy, ryżu, soi i orzechów - niż dla zwierząt.

Międzynarodowe badanie porównuje emisję dwutlenku węgla w 130 krajach zgodnie z ich nawykami żywieniowymi, korzystając z danych Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO).

Badanie to nie tylko pokazuje na emisje CO2 uporządkowane według kraju i produktu, ale również podaje dokładną wartość dwutlenku węgla, którą można by zaoszczędzić, gdyby osoba zastąpiła 1 kg mięsa - 1 kg wegetariańskiej żywności.

„Badanie pokazuje, w jaki sposób moglibyśmy zmniejszyć nasz ślad węglowy po prostu zmieniając nasze nawyki. Dziś nie możemy ignorować korzyści płynących z diety bogatej w owoce i warzywa na nasze zdrowie i na naszej planecie" - powiedział premier naczelny nU3 Robert Sünderhauf.

Wegetarianizm i redukcja spożycia mięsa

Z nawyków żywieniowych rezygnuje się ciężko, ale nowe pokolenia zdają sobie sprawę z tego ekologicznego problemu i wiele z nich decyduje się na wegetarianizm. Ta zmiana jest widoczna na przykład we Francji, gdzie 13% młodzieży przestało jeść mięso, podczas gdy wegetarianizm dotyczy tylko 5% całkowitej populacji Francji.

Badanie podkreśla również różne nawyki żywieniowe w różnych krajach, a ich ślad węglowy jest bez wątpienia związany z nimi. Sam Hongkong ma najwyższe emisje CO2 związane ze spożyciem wieprzowiny. Brazylia i Stany Zjednoczone zajmują odpowiednio drugie i trzecie miejsce na świecie w spożyciu wołowiny, a także są największymi producentami tego mięsa na świecie. Emisje CO2 z żywności w Tunezji, Algierii i Maroku są natomiast powodowane przez uprawę pszenicy. Jeśli chodzi o kraje azjatyckie, ten sam problem dotyczy głównie Bangladeszu, Kambodży i Wietnamu, podczas gdy soja dotyczy Tajwanu, Korei Południowej i Japonii.

Badanie ma na celu podniesienie świadomości na temat problemów ekologicznych wywołanych nadmiernym spożyciem produktów pochodzenia zwierzęcego oraz zachęcanie ludzi do zmiany nawyków żywieniowych w celu zmniejszenia śladu węglowego żywności na całym świecie.

„Dla tych, którzy nie potrafią sobie wyobrazić, jak stają się weganami, oferujemy alternatywne rozwiązania, które są bardziej realistyczne i łatwiejsze do wdrożenia. Na przykład ryby i drób emitują mniej dwutlenku węgla niż wołowina lub jagnięcina, które mają więcej tłuszczu, podobnie jak jaja emitują mniej niż produkty mleczne lub sery"- wyjaśnił Robert Sünderhauf.

Sadźmy lasy, rozbierajmy wiatraki, wychodźmy z Unii

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2408-przejście-na-wegetarianizm-i-specjalny-podatek-od-mięsa-mają-pomóc-w-„walce-ze-zmianami-klimatu”.html

[2] https://www.euractiv.com/section/agriculture-food/news/reducing-meat-consumption-to-reduce-co2-emissions-a-sustainable-challenge/

[3] https://www.nu3.fr/c/empreinte-carbone-alimentaire-indice-2018/

stopwiatrakom stopka 1