^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci lokalnePisaliśmy już o proteście mieszkańców z gminy Drohiczyn. Dzisiaj możemy śmiało powiedzieć, że odnieśli oni duży sukces, bo Starosta Siemiatycki odmówił wydania pozwoleń na budowę dla wszystkich 12 sztuk elektrowni wiatrowych planowanych w ramach „Farmy Wiatrowej Drohiczyn”. Decyzje Starosty nie są jeszcze ostateczne.

Sytuacja w gminie Drohiczyn jest bardzo symptomatyczna dla praktyk inwestorskich w Polsce, gdzie wnioski o wydanie pozwoleń były składane dosłownie na ostatnią chwilę przed wejściem w życie ustawy odległościowej. Także tutaj inwestor planujący budowę „Farmy wiatrowej Drohiczyn” dosłownie na dwa dni przed wejściem w życie nowych przepisów złożył wniosek w Starostwie Powiatowym w Siemiatyczach, o czym pisaliśmy w naszej poprzedniej publikacji: http://www.stopwiatrakom.eu/przeglad-lokalny/2004-podlaskie-mieszka%C5%84cy-z-drohiczyna-dalej-protestuj%C4%85-przeciwko-wiatrakom.html

Pośpiech nie przysłużył się inwestorowi, gdyż wniosek zawierał liczne błędy projektowe. Starosta wytknął m.in. brak wszystkich uprawnień dla osoby projektanta, brak uzgodnienia z Szefem Służby Ruchu Lotniczego Sił Zbrojnych RP, brak projektu zagospodarowania terenu dla całego zamierzenia budowlanego czy też brak uzgodnienia projektu z operatorem sieci energetycznej. Co prawda inwestor może się jeszcze odwołać do Wojewody, ale przy dużej ilości błędów sukcesu nie wróżymy.

Na tle tej sprawy warta odnotowania jest zmiana praktyki organów budowlanych, które w odmienny niż dotychczas sposób zaczęły ustalać krąg stron postępowania o wydanie pozwolenia na budowę dla elektrowni wiatrowych, tj. w oparciu o przepis art. 28 K.p.a. i art. 28 ust. 4 Prawa budowlanego. Duże znaczenie odegrał tutaj wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 10 maja 2016 r., sygn. akt II SA/Ol 431/16, w którym wskazano, że jeżeli decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia jest wydawana w postępowaniu, w którym wymagany jest udział społeczeństwa, to przepis art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego nie ma zastosowania w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę. W konsekwencji ustalenie kręgu stron postępowania powinno opierać się o definicję strony zawartą w art. 28 K.p.a., tj. o wskazanie właścicieli nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania przedsięwzięcia ustalonego w toku postępowania środowiskowego. W praktyce oznacza to konieczność ustalenia zasięgu oddziaływania akustycznego w nocy w oparciu o izofonę 40dB(A)/45dB(A) w zależności od przeznaczenia terenu. Ma to o tyle znaczenie, że dotychczas Sądy stały na stanowisku, że stronami w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę dla elektrowni wiatrowych są tylko ci właściciele nieruchomości, na których będą prowadzone prace budowlane i gdzie dojdzie do zmiany zagospodarowania terenu. Ograniczało to w sposób nieuprawniony krąg stron postępowania. Trzeba było zmian politycznych i zmian w prawie (uchwalenie ustawy odległościowej), by te oczywiste sprawy zaczęły się przebijać do praktyki urzędowej. Szkoda, że tak późno, gdyż w wielu miejscach w Polsce elektrownie wiatrowe stawiano z pominięciem praw najbliższych sąsiadów i bez oglądania się na rzeczywisty obszar oddziaływania inwestycji na otoczenie.

Sadźmy lasy, nie budujmy wiatraków.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Dziękujemy p. Krzysztofowi Chendoszce za przekazanie materiałów do niniejszej publikacji.