^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagraniczneW połowie grudnia nad 20 miastami chińskimi zawisła mieszkanka dymu i mgły, zwana smogiem. Pogarszające się od lat warunki życia w miastach i związane z tym zagrożenia dla zdrowia ludności miejskiej skłoniły chińskie władze do wprowadzenia nowego podatku od zanieczyszczeń powietrza, który ma zacząć obowiązywać od stycznia 2018 r.

W ten sposób Chiny przyłączają się do wysiłków zmierzających do ograniczenia zanieczyszczenia powietrza, które wiąże się z działalnością człowieka, zwłaszcza w skupiskach miejskich, które wiodące kraje Zachodu rozpoczęły już 60 lat temu. Brytyjski parlament przyjął  ustawę o czystym powietrzu (Clean Air Act) w następstwie słynnego Great Smog, który spowił Londyn w 1952 r.

 6 30 572 0Smog w Szanghaju, fot. Pixabay

Zgodnie z nowymi przepisami chińskimi, emitenci siarczynów i dwutlenku siarki płacić będą co najmniej odpowiednik 0,2 lub 0,17 dolara za jednostkę emisji. Na producentów samochodów może być nałożony podatek od zanieczyszczenia hałasem od 50 do 1612 dolarów.

Nowe chińskie przepisy różnią się jednak radykalnie od rozwiązań w dziedzinie ochrony środowiska, jakie dominują w ostatnich dziesięcioleciach na Zachodzie. Różnica polega na tym, że wśród czynników zanieczyszczających, emisje których będą penalizowane nowymi podatkami, nie ma dwutlenku węgla. Dla porównania, fakt, że amerykańska Agencja Ochrony Środowiska uznała dwutlenek węgla za substancję zanieczyszczającą, mógłby mieć dramatyczne konsekwencje dla gospodarki i generalnie funkcjonowania społeczeństwa w USA. Czy takie przepisy zostaną wydane jest jednak bardzo wątpliwe po wyborze Trumpa na prezydenta kraju.

Z punktu widzenia nauki, dwutlenek węgla może być uznawany za zanieczyszczenie jedynie w kontekście teorii globalnego ocieplenia. W istocie według tej teorii to właśnie wzrastające emisje CO2 są głównym czynnikiem (gazem cieplarnianym), który ma prowadzić do katastrofalnych dla człowieka zmian klimatu. Tak wynika ze scenariuszy teorii globalnego ocieplenia. Jeśli by jednak nie brać ich pod uwagę, to CO2 zaczyna być zagrożeniem dla człowieka dopiero w stężeniach, których wytworzenie leży poza możliwościami ludzi. Obecne stężenie wynosi 400 cząsteczek na milion (ppm), co oznacza, że CO2 stanowi 0,04 procenta gazów atmosferycznych. Stężenie śmiertelne dla człowieka to aż 15 procent, czyli 150.000 ppm. Uczucie duszności pojawia się przy stężeniu CO2 od 3 do 5 procent. W historii Ziemi stężenie CO2 ulegało znacznym wahaniom z przyczyn naturalnych, czyli ani nie spowodowanych przez człowieka, ani też – niestety – nie poddających się kontroli człowieka. Na przykład w okresie kambryjskim (ok. 540 – 510 mln lat temu) w atmosferze było kilkanaście razy więcej CO2 (4.500-7000 ppm).

Jednocześnie CO2 jest ważnym składnikiem procesów życia na naszej planecie. W ostatnich latach badania wykazały znaczny przyrost wegetacji na Ziemi, pomimo bardzo intensywnej eksploatacji lasów. To zjawisko przypisuje się czasami właśnie zwiększonym emisjom CO2 w ramach działalności człowieka. Nikt oczywiście nie zaprzecza, że jest to zmiana pozytywna dla środowiska, choć zwolennicy teorii ocieplenia twierdzą, że te pozytywne zmiany są jedynie przejściowe, bowiem zmiany klimatu na późniejszym etapie globalnego ocieplenia spowodują zniszczenie tych ekosystemów (wysuwając przy tym różne i sprzeczne hipotezy co do nadmiaru lub niedostatku opadów atmosferycznych itd.)

Tak czy inaczej nowe przepisy chińskie można interpretować jako nawiązanie do dorobku ochrony środowiska sprzed okresu dominacji lęku przez katastrofą klimatyczną spowodowaną przez działalność człowieka. Generalnie Chiny rozgrywają zagadnienie globalnego ocieplenia w niezwykle rozsądny (z własnego punktu widzenia) sposób. Stały się na przykład światową potęgą w dziedzinie eksportu urządzeń do produkcji energii z OZE (solary, wiatraki), zdobywając rynki powstałe wyłącznie dzięki pieniądzom publicznym innych krajów (tj. podatników w tych krajach). Tymczasem do niedawna jeszcze głoszono opinie, że tzw. „zielona energetyka” zapewni Zachodowi odzyskanie przewagi konkurencyjnej nad resztą świata.

Jacek Malski

Źródła:

http://us.blastingnews.com/news/2016/12/china-won-t-classify-co2-as-a-pollutant-in-new-environment-law-001352445.html

https://notalotofpeopleknowthat.wordpress.com/2016/12/28/china-wont-classify-co2-as-a-pollutant-in-new-environment-law/