^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagraniczneW poniedziałek 4 listopada br. Prezydent USA, Donald J.Trump ogłosił, że złożył formalnie w ONZ wniosek o wypowiedzenie przez USA Porozumienia paryskiego z 2015 r. Ten krok został zapowiedziany przez Trumpa jeszcze w czerwcu 2017 r., więc nie jest on żadnym zaskoczeniem. [1] Stany Zjednoczone opuszczą Porozumienie paryskie dopiero w listopadzie 2020 r., czyli w najszybszym możliwym terminie. Największa światowa gospodarka uwolni się tym samym od globalnych ograniczeń w emisji dwutlenku węgla i niezwykle kosztownej polityki klimatycznej. Żałujemy, że Polska w listopadzie 2015 r. zupełnie niepotrzebnie i bez strategicznego namysłu podpisała się pod tą umową, dając sobie założyć kaganiec klimatyczny na głowę. Ten błąd będzie kosztował polską gospodarkę dziesiątki miliardów złotych rocznie przeznaczanych na „walkę z klimatem”.

Decyzja Prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu się z Porozumienia paryskiego jest  podyktowana ochroną interesów ekonomicznych USA przed konkurencyjną produkcją przemysłową realizowaną w Chinach i Indiach. Oba te kraje, zgodnie z zawartym Porozumieniem, jeszcze do 2030 r. mogą swobodnie zwiększać swoją emisję CO2 i według prognoz będą razem odpowiedzialne za prawie 40% globalnej emisji CO2 w 2030 r. Dlatego trudno jest się dziwić decyzji Trumpa w tej sprawie, gdyż jest ona oparta o biznesowe podejście do kwestii ograniczania emisji dwutlenku węgla. Jego zdaniem Porozumienie paryskie szkodzi amerykańskim przedsiębiorcom i ma w tym 100% racji, a nawet więcej.

W tej sprawie jest też i wątek polityczny, gdyż w Stanach Zjednoczonych powoli zaczyna się kampania wyborcza przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. Już dzisiaj wiadomo, że Donald Trump będzie faworytem tych wyborów i jeśli nie popełni większych gaf po drodze, to ma on duże szanse na reelekcję. Urzędujący prezydent doskonale wie, że górnictwo węgla i gazu oraz energetyka konwencjonalna tworzą dziesiątki tysięcy miejsc pracy w USA. Jest to grupa wyborców, o którą warto zabiegać już dzisiaj. Nie bez powodu Trump zapowiedział swoją decyzję o wycofaniu się z Porozumienia paryskiego w otoczeniu robotników pracujących w przemyśle gazowym.

1082.1 Trump foto

fot. Prezydent USA Donald Trump przemawiający na spotkaniu z udziałem przedstawicieli przemysłu gazowego, w dn. 23.10.2019 r.; źródło: https://www.washingtonpost.com/climate-environment/2019/11/04/trump-makes-it-official-us-will-withdraw-paris-climate-accord/

Formalnie, oświadczenie o wycofaniu USA z Porozumienia paryskiego ogłosił Sekretarz stanu Mike Pompeo, który pełni funkcję amerykańskiego ministra spraw zagranicznych. Pompeo, uzasadniając taką właśnie decyzję wskazał, że: „Prezydent Trump podjął decyzję o wycofaniu się z Porozumienia paryskiego z powodu nieuczciwych obciążeń ekonomicznych nałożonych na amerykańskich pracowników, przedsiębiorstwa i podatników poprzez zobowiązania nałożone tym Porozumieniem”. „Stany Zjednoczone zmniejszyły wszystkie rodzaje emisji, nawet gdy nasza gospodarka rozwija się i zapewnia naszym obywatelom dostęp do energii po przystępnych cenach”. [2]

Tymczasem, aktywiści klimatyczni nie są w stanie powstrzymać się od totalnego potępienia decyzji Trumpa o wycofaniu USA z Porozumienia paryskiego. „Donald Trump to najgorszy prezydent w historii dla naszego klimatu, czystego powietrza i wody. Na długo po odejściu Trumpa z urzędu, jego decyzja o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z Porozumienia paryskiego, będzie postrzegana jako historyczny błąd. Trump po raz kolejny wykazał, że bardziej interesuje go zaspokajanie interesów najgorszych na świecie trucicieli niż słuchanie narodu amerykańskiego ”- powiedział Sierra Club w swoim oświadczeniu. [2]

Rada Ochrony Zasobów Naturalnych (NRDC) nazwała ten ruch „poważnym i lekkomyślnym błędem”. „Problem zmian klimatu nie zostanie rozwiązany bez globalnego wysiłku. Nie stanie się to też bez amerykańskiego przywództwa. Nie stanie się to tak długo, jak długo drugi co do wielkości kraj na świecie, który zanieczyszcza klimat, nie wywiąże się z obietnicy klimatycznej, którą podjął wobec reszty świata - powiedział w oświadczeniu prezydent NRDC Mitch Bernard.” [2]

Wśród krytyków decyzji Trumpa nie mogło też zabraknąć klimatycznego biznesmena, który zbił majątek na inwestycjach w odnawialne źródła energii, byłego wiceprezydenta USA – Ala Gore. Wyraził on swoje ubolewanie z powodu decyzji Trumpa, ale wskazał też, że nowy prezydent USA, już po wyborach w listopadzie 2020 r. będzie mógł ponownie przystąpić do Porozumienia paryskiego. „Żadna osoba ani partia nie będą w stanie powstrzymać naszego zaangażowania, by rozwiązać kryzys klimatyczny, ale ci, którzy spróbują, zostaną zapamiętani ze względu na własne samozadowolenie, współudział i gorliwość w próbach poświęcenia planety dla ich własnej chciwości” - powiedział Gore.[3]

Ponowne przystąpienie do Porozumienia paryskiego oraz sprawy klimatyczne będą jedną z osi sporu pomiędzy urzędującym Prezydentem USA a jego demokratycznymi kontr-kandydatami podczas rozwijającej się już kampanii wyborczej. Były burmistrz Nowego Jorku i miliarder - Mike Bloomberg, który jest osobą mocno zaangażowaną po stronie amerykańskich demokratów (socjalistów) oraz finansuje ruch klimatyczny już obiecał, że będzie naciskać, by działania w sprawie zmian klimatu były tematem numer jeden podczas przyszłorocznej kampanii wyborczej. „Porzucenie Porozumienia paryskiego jest rezygnacją z przywództwa, któremu sprzeciwia się zdecydowana większość Amerykanów”. „Patrząc w przyszłość do 2020 r., Amerykanie muszą wybrać liderów, którzy zmierzą się ze zmianami klimatu i postawiają kwestie zdrowia oraz bezpieczeństwa publicznego na pierwszym miejscu. Do tego czasu będziemy nadal walczyć z kryzysem klimatycznym z zaangażowaniem, miasto po mieście i państwo po państwie. Nie możemy sobie pozwolić na czekanie.” [3]

Decyzja Trumpa a zbliżający się COP25 w Madrycie

Trzeba też zwrócić uwagę na kontekst międzynarodowy decyzji Trumpa o wycofaniu USA z Porozumienia paryskiego. Po odwołaniu przez Chile szczytu klimatycznego COP25 w Santiago z powodu napiętej sytuacji wewnętrznej, rezygnacja z największego światowego emitenta CO2 z udziału w porozumieniu dotyczącym redukcji emisji tego gazu, stawia pod znakiem zapytania zasadność całego przedsięwzięcia. Polityczny wymiar COP25 w Madrycie będzie znacznie mniejszy niż gdyby USA zapowiedziały swój dalszy udział w Porozumieniu paryskim. Administracja Prezydenta Trumpa wyraźnie preferuje wzrost gospodarczy przy pomocy własnych nośników energii, jak ropa naftowa, gaz czy węgiel, niż pompowanie publicznych pieniędzy w chimeryczne OZE. [4]

Decyzja Trumpa oznacza, że plan wprowadzenia do prawa międzynarodowego twardych zobowiązań klimatycznych, egzekwowanych przy pomocy quasi sądowych trybunałów, zostanie na jakiś czas odłożony na półkę. Dlatego tak ważne są przyszłoroczne wybory prezydenckie w USA. Ich wynik zdecyduje bowiem o tym, czy Globalny Przemysł Klimatyczny przejmie kontrolę nad światową gospodarką czy też nie.

Porozumienie paryskie będzie oczywiście dalej wdrażane przez aktywistów klimatycznych z Francji, Niemiec i innych państw zaangażowanych w walkę z klimatem, których rzeczywistym celem jest wypracowanie globalnych mechanizmów kontroli gospodarek krajów rozwijających się. Limity emisji CO2 oraz wszechobecna propaganda kryzysu klimatycznego są tutaj narzędziem dla realizacji rzeczywistych celów politycznych globalistów – kontroli tempa i kierunku rozwoju światowej gospodarki. Czasami mamy wrażenie, jakby jakiejś grupie osób ze światowej elity władzy niezwykle mocno zależało na powstrzymaniu dalszego rozwoju technologii. Szczególnie mocno jest to widoczne w energetyce i transporcie, gdzie wodoryzacja tych gałęzi gospodarki oraz miniaturyzacja byłyby w stanie zrewolucjonizować całą obecną technikę. Jednak współczesne elity upierają się przy archaicznych technologiach pozyskiwania energii z wiatru i nieefektywnym transporcie opartym o elektryczne samochody.

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Patrząc na całą sprawę z polskiej perspektywy trzeba pamiętać, że jako państwo zobowiązaliśmy się do wdrożenia Porozumienia paryskiego na dwa sposoby. Raz, jako sygnatariusz tej umowy międzynarodowej. Dwa, jako państwo członkowskie Unii Europejskiej, która, jako podmiot prawa międzynarodowego także jest stroną tego Porozumienia. I o ile USA są w stanie samodzielnie wyjść z Porozumienia paryskiego, o tyle Polska może nie być w stanie w prosty sposób wyplątać się z tego klimatycznego kagańca. W tej sytuacji widać jasno, że Unia Europejska w istotny sposób ogranicza podmiotowość państw członkowskich w prawie międzynarodowym i ich zdolność do zawierania/wypowiadania umów międzynarodowych.

Dzisiaj, jako państwo, musimy za wszelką cenę unikać podejmowania kolejnych zobowiązań klimatycznych, a już w szczególności unikać zobowiązywania się do osiągania wyimaginowanego celu zwanego „neutralnością klimatyczną”. Niestety nasi decydenci nie mają chyba świadomości tego co oznacza dla Polski zaostrzanie polityki klimatycznej. Widocznie dopiero głęboki kryzys gospodarczy będzie w stanie zmienić nastawienie klasy rządzącej do energetyki niby-odnawialnej oraz zjawiska medialnego zwanego „kryzysem klimatycznym”. Będziemy się modlić o to, by nasi przywódcy narodu i państwa wykazali się mądrością oraz odwagą nie pozwolili nałożyć na polską gospodarkę takich ograniczeń i zobowiązań, których już nie udźwignie. Warto brać przykład z Prezydenta Trumpa i w chwilach próby umieć się wszystkim wokoło postawić i zrobić swoje w interesie własnego państwa.

Sadźmy lasy, rozbierajmy wiatraki.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] O decyzji Prezydenta Trumpa pisaliśmy w czerwcu 2017 r. tutaj: http://www.stopwiatrakom.eu/w-skrocie/2236-usa-prezydent-donald-trump-postanowi%C5%82-wycofa%C4%87-stany-zjednoczone-z-porozumienia-klimatycznego.html oraz w sierpniu 2017 r. tutaj: http://www.stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/2298-usa-stany-zjednoczone-ameryki-oficjalnie-wycofuj%C4%85-si%C4%99-porozumienia-paryskiego-na-rzecz-klimatu.html

[2] https://thehill.com/policy/energy-environment/468591-trump-pulls-out-of-paris-climate-accords

[3] https://www.euractiv.com/section/climate-environment/news/us-formally-starts-withdrawal-from-paris-climate-accord/

[4] https://www.politico.eu/article/us-starts-climate-pact-exit-now-what/