^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci lokalnePowoli i z oporami administracja zaczyna kończyć postępowania środowiskowe dla elektrowni wiatrowych, tam gdzie toczyły się jeszcze takie postępowania. Nasza redakcja otrzymuje listy z decyzjami odmawiającymi ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla farm wiatrowych z powołaniem się na ustawę z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Widać, że ustawa odległościowa działa i to dobrze, bo blokuje powstawanie kolejnych elektrowni wiatrowych.

Zamieszczamy poniżej decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie z dnia 16 lutego 2017 r. odmawiającą zgody na budowę farmy wiatrowej składającej się z sześciu elektrowni w gminie Bielany, powiat sokołowski, która może służyć jak przykład modelowego zakończenia postępowania środowiskowego po dniu 16 lipca 2016 r.

6 30 606 0 Organ w pierwszej kolejności ustalił czy na terenie lokalizacji planowanego przedsięwzięcia obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, gdyż zgodnie z przepisem art. 3 ustawy odległościowej – lokalizacja elektrowni wiatrowej następuje wyłącznie na podstawie miejscowego planu. Nawet jeśli taki plan miejscowy obowiązuje, a inwestycja nie spełnia wymogów ustawy zawartych w art. 4, czyli minimalnej odległości, to na podstawie art. 15 ust. 3 ustawy organ ma obowiązek odmówienia wydania decyzji.

W świetle obowiązujących przepisów prawa, aby zrealizować inwestycję w postaci elektrowni wiatrowych, należy nie tylko uchwalić miejscowy plan, ale musi on spełniać wymogi minimalnej odległości zawarte w ustawie odległościowej (10×H).

W omawianej decyzji widać dokładnie, w jaki sposób RDOŚ przeanalizował wymóg minimalnej odległości od zabudowy mieszkaniowej dla elektrowni wiatrowych o całkowitej wysokości wynoszącej od 145 m.n.p.t. do 210 m.n.p.t. Do tego konieczne było ustalenie odległości do wszystkich punktów pomiarowych. Załączona tabela pokazuje to dokładnie.

6 30 606 1
Tym samym widać, że żadna z planowanych przez inwestora elektrowni wiatrowych nie spełnia wymogu minimalnej odległości. Co więcej, nawet gdyby przyjąć połowę ustawowej odległości (5×H), to i tak cała ta inwestycja nie mogłaby powstać. Pokazuje to tym samym, jak w bliskiej odległości od zabudowy mieszkaniowej planowano postawić farmę.

Niestety w wielu miejscach w Polsce elektrownie wiatrowe stoją w odległości nawet mniejszej niż 500 m od zabudowy mieszkaniowej i nie widać, by podjęto choćby próbę zmiany przepisów w zakresie dopuszczalnych poziomów hałasu. Specyfika hałasu pochodzącego od elektrowni wiatrowych jest taka, że nie ma jak się obronić przed tym oddziaływaniem. Ludzki organizm odbiera także niesłyszalne infradźwięki, które zakłócają pracę narządów wewnętrznych, co w efekcie może generować liczne schorzenia, znane pod postacią „choroby wibroakustycznej”.

Tytułem przykładu dla tych, co nie pamiętają powodów uchwalenia ustawy odległościowej polecamy lekturę krótkiej opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Świebodzinie, który już we wrześniu 2014 r., w bardzo przystępny sposób napisał o tym jak wygląda mechanizm oddziaływania infradźwięków. Nic dodać, nic ująć. Do zapamiętania.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Źródło:

http://mmm.rdos.gov.pl/doc/waw/dec2017/4210.22.2015.pdf
http://www.ekokarty.pl/wykaz/rdos-warszawa/index.php?rob=szczegoly&id=31813&id_inst=2478&rodzaj=X
http://bip.warszawa.rdos.gov.pl/obwieszczenie-regionalnego-dyrektora-ochrony-srodowiska-w-warszawie-z-dnia-16-lutego-2017-znak-woos-ii-4210-22-2015-mp-2

fundacja banner