^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal prasowkaElektrownie wiatrowe samym swoim istnieniem generują więcej problemów w sieci energetycznej niż dają energii. Jednym z nich jest niewątpliwe niestabilność produkowanej energii. Na portalu leonardo-energy.pl ukazał się raport pt.: Czy pojazdy z napędem elektrycznym złagodzą problemy wynikające ze zmienności wiatru? Anonimowi autorzy raportu na przykładzie Niemiec pokazują skalę niestabilności produkcji energii z wiatru i proponują jako receptę na zaradzenie problemom związanym ze zmiennością dostarczanej energii wiatrowej rozwój pojazdów z napędem elektrycznym. Wygląda na to, że w ten sposób znaleziono lekarstwo gorsze od samej choroby.

Raport, który ukazał się na portalu leonardo-energy.pl jest warty omówienia tylko z tego względu, że czarno na białym pokazuje jak zmienna jest generacja wiatrowa. Na przykładzie danych pochodzących Niemiec z 2011 r. autorzy raportu analizują potencjalną zdolność magazynowania energii przez pojazdy z napędem elektrycznym.

Przytaczamy poniżej kilka fragmentów raportu niezbędnych do tego, by zobrazować skalę problemów wywoływanych przez funkcjonowanie energetyki wiatrowej. [1]:

W ciągu ostatnich kilku lat rozwój energetyki wiatrowej zyskał na znaczeniu i oczekuje się, że ta tendencja się utrzyma. To źródło energii ma spory udział w bilansach energetycznych kilku krajów europejskich, a jego waga nieustannie rośnie. Jednym z największych wyzwań związanych z technologiami wiatrowymi jest niestałość wiatru. Zdarza się, że turbiny wiatrowe zaczynają pracę w środku nocy, gdy zapotrzebowanie na energię elektryczną jest bardzo niskie. Statystycznie turbiny dostarczają nieco więcej energii w nocy niż w dzień. (…)

Co zrobić z nadmiarem energii elektrycznej pochodzącej z elektrowni wiatrowych?

Na wykresie poniżej widać bieżący profil energetyki wiatrowej Niemiec oraz hipotetyczną liczbę 4 milionów pojazdów z napędem elektrycznym (w tym pojazdów hybrydowych ładowanych z sieci). Te 4 miliony pojazdów mogłyby zmagazynować nawet 160GWh energii. Czerwona linia wskazuje dzienne zapotrzebowanie energetyczne związane z ponownym ładowaniem pojazdów z napędem elektrycznym przy założeniu, że są ładowane, gdy tylko jest to możliwe, czyli bez „inteligentnego” ładowania pojazdów. Bez określonej strategii pojazdy z napędem elektrycznym są ładowane każdego dnia ilością energii stanowiącą średnio ok. 1/4 pojemności akumulatora.

125.1 Foto.jpg

Dobra wiadomość jest taka, że pozyskiwana z wiatru energia może wystarczyć do ładowania takich pojazdów przez większość dni w roku. Natomiast zła wiadomość jest taka, że ładowanie akumulatorów w ten sposób nie złagodzi następstw dużego natężenia energii wiatrowej. Przez około 23 dni w ciągu 6 miesięcy będzie wiał bardzo silny wiatr, który wytworzy energię przekraczającą potrzeby pojazdów z napędem elektrycznym co najmniej o 160GWh. Pełne wykorzystanie energii wiatrowej w ciągu tych dni jest bardzo ważne, ponieważ w tym okresie turbiny wyprodukują 4 razy więcej energii niż zwykle. Produkcja energii w ciągu tych 23 wietrznych dni to około połowa energii produkowanej przez farmę wiatrową w ciągu 6 miesięcy. (podkreślenie redakcji)

Inteligentne ładowanie i rozładowanie akumulatorów pojazdów … w rytmie pracy elektrowni wiatrowych

(…) Ładowaniem pojazdów z napędem elektrycznym można by zarządzać w sposób inteligentny, analizując prognozy pogody i przewidując najwyższe natężenie energii wiatrowej. Miałoby to na celu swego rodzaju „synchronizację” rozładowywania się akumulatorów na krótko przed okresami charakteryzującymi się silnym wiatrem, w których w większości byłyby ładowane. Taki model zarządzania zakłada, że właściciele pojazdów nie ładują swoich pojazdów przy każdej możliwej okazji i czasami decydują się na jazdę z akumulatorami naładowanymi częściowo. Ładowanie akumulatorów można by wtedy zoptymalizować i synchronizować z okresami dużego natężenia energii wiatrowej. (…)

125.2 foto.jpg

Autorzy kończą swój raport następującymi wnioskami: „Opisany tutaj przykład Niemiec pozwala sądzić, że zwiększenie liczby pojazdów z napędem elektrycznym w krajach o dużym potencjale energii wiatrowej nie przełoży się na złagodzenie problemów energetycznych związanych z okresami silnego natężenia wiatru, a przynajmniej nie nastąpi to w czasie najbliższych 10–15 lat. Inteligentne zarządzanie ładowaniem akumulatorów, jak również wykorzystanie akumulatorów do zasilania sieci w godzinach szczytu, może poprawić sytuację w okresach wzmożonej produkcji energii, jednak nie będzie to znacząca poprawa.

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Czytając powyższy raport można odnieść wrażenie, że autorzy na siłę szukają rozwiązania, które pozwoli zminimalizować narastające problemy z niestabilnością energii generowanej przez niemieckie wiatraki i zagospodarować nadwyżki produkowanej energii w okresach niskiego zużycia. Jak to jest, że energetyka konwencjonalna świetnie sobie radzi z dwoma szczytami i dwoma dołkami zapotrzebowania na energię elektryczną w ciągu doby, ze zmiennością zapotrzebowania w trakcie tygodnia oraz szczytami letnimi i zimowymi, a "nowoczesne" wiatraki nie umieją sobie z tym poradzić? Mamy prostą propozycję. Po prostu wyłączajmy wiatraki kiedy ich produkcja nikomu nie jest do niczego potrzebna i nie płaćmy ich właścicielom z produkcję czegoś, czego nikt nie kupi. Tak właśnie działa rynek. Płaci się za potrzebne usługi i rzeczy, a niepotrzebne omija z daleka.

Proponowane w raporcie rozwiązanie w postaci zwiększenia ilości samochodów elektrycznych, w celu częściowego zagospodarowania nadwyżki energii z wiatraków jest już dziwaczne. Przyzwyczailiśmy się, że nasze samochody z silnikami spalinowymi tankujemy wtedy, kiedy mamy taką potrzebę i za tyle, ile nas stać. Zmuszanie kierowców do tego żeby ładowali swoje samochody elektryczne wtedy, kiedy wieje wiatr i będzie dostępna energia jest co najmniej śmieszne i groteskowe. Nazwanie tego „inteligentnym zarządzaniem ładowania pojazdów” niczego nie zmienia, bo wciąż jest to absurdalne.

Niestety, ale już możemy zaobserwować nową modę na pojazdy elektryczne. Kolejne kraje ogłaszają, że zakażą korzystania z samochodów spalinowych w perspektywie najbliższych kilkunastu lat. Wymusi się w ten sposób na konsumentach zakup nowych aut i zwiększenie zapotrzebowania na samochody z napędem elektrycznym. Niejako przy okazji szuka się sposobu na wykorzystanie nadmiarowej energii z wiatraków, która pojawia się w różnych okresach czasu. Ładowanie samochodów elektrycznych energią wyprodukowaną przez elektrownie wiatrowe wygląda dobrze tylko na papierze, gdyż niewiele osób będzie chciało czekać z ładowaniem swoich samochodów, aż pojawi się energia z wiatru. Można się zwyczajnie nie doczekać. Znacznie prostszym i tańszym rozwiązaniem będzie odłączanie elektrowni wiatrowych od sieci w sytuacji, kiedy nie są one do niczego potrzebne.

Sadźmy lasy rozbierajmy wiatraki

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1]  Czy pojazdy z napędem elektrycznym złagodzą problemy wynikające ze zmienności wiatru?  http://leonardo-energy.pl/wp-content/uploads/2017/09/Problemy-ze-zmienno%C5%9Bci%C4%85-wiatru-a-auta-elektryczne_pl.pdf

stopwiatrakom stopka 1