^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal zielona energetykaPrzejście na system aukcji w Niemczech wiąże się z potężnymi zawirowaniami na „rynku” energetyki wiatrowej. Na przełomie roku mieliśmy gorączkę inwestycyjną, kiedy wydano więcej pozwoleń na budowę niż wynikało to z planów nawet lobby wiatrakowego, a teraz nastąpił gwałtowny spadek inwestycji w sektorze. W tej sytuacji branża domaga się od rządu oczywiście przywrócenia gwarancji dla jej wcześniejszej rentowności. Widać więc, że energetyka wiatrowa funkcjonuje dalej jako polityczno-biurokratyczny twór, który żyje wyłącznie dzięki daninie pochodzącej z kieszeni niemieckiego podatnika i konsumenta energii. Branża nie jest w stanie zarobić na siebie.

GORĄCZKA ZŁOTA NA PRZEŁOMIE 2016/2017

W lutym 2017 r. gazeta Die Welt [1] podsumowała efekty szturmu inwestorów wiatrakowych na regionalne i lokalne urzędy odpowiedzialne za zatwierdzanie projektów budowy farm wiatrowych. Chodziło o złożenie wniosku przed wejściem w życie znowelizowanej ustawy o energii odnawialnej, ograniczającej dopłaty do energetyki wiatrowej i wprowadzającej element konkurencji na tym rynku (aukcje). Inwestorzy, który złożyli wnioski na czas (tj. do końca stycznia 2017) i zrealizują swoje inwestycje do końca 2018 r., objęci będą systemem taryf gwarantowanych na podstawie dotychczasowej ustawy o OZE (EEG).

bank note 209104 1280

Fot. Pixabay/ CC0 Domena publiczna

Rząd niemiecki został tym szturmem inwestorów zaskoczony (po raz kolejny). Co więcej, liczba wniosków inwestycyjnych przekroczyła najbardziej optymistyczne założenia organizacji lobbystycznych branży (niemieckiego stowarzyszenia energetyki wiatrowej).

Z danych niemieckiego regulatora Bundesnetzagentur wynikało, że po zarejestrowaniu wszystkich wniosków o pozwolenie budowlane złożonych do 31.12.2016 r. było ich w sumie prawie trzy tysiące (2950). Autor cytowanego artykułu w „Die Welt”, Daniel Wetzel, wskazuje, że pomimo narastających problemów z pobieraniem energii z wiatru z „zagłębi wiatrakowych” w północnych Niemczech do sieci krajowej, w ciągu najbliższych dwóch lat liczba elektrowni wiatrowych w Niemczech wzrośnie o 10%, do ponad 30 tysięcy.

Liczba złożonych wniosków wykroczyła daleko poza „docelowy korytarz” ustalony przez rząd niemiecki dla rozwoju energetyki wiatrowej. Po zainstalowaniu tych 3.000 turbin całkowita moc zainstalowana elektrowni wiatrowych wzrośnie o 8.840 MW w ciągu dwóch lat, czyli o 4.420 MW rocznie. Tymczasem według planu rządu moc zainstalowana farm wiatrowych miała wzrosnąć rocznie jedynie o 2.500 MW.

Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Jeszcze pod koniec 2016 r. sekretarz stanu w federalnym ministerstwie gospodarki twierdził, że w najbliższym roku podłączone zostanie nie więcej niż 3.500 MW.

Po wliczeniu dodatkowych 8.840 MW całkowita teoretyczna moc wiatraków w Niemczech wynosić będzie znacznie powyżej 50 GW. Należy to zestawić ze szczytowym zapotrzebowaniem na energię w całym kraju, które wynosi obecnie ok. 85 GW.

Jednocześnie w atmosferze gorączki spekulacyjnej wśród inwestorów wiatrakowych wyraźnie ujawniły się mechanizmy współzależności (konfliktu interesów, korupcji itd.)  między organami biurokracji regionalnej a „biznesem wiatrakowym” – o czym pisaliśmy [2].

ENERGETYKA WIATROWA MUSI DOSTAĆ WIĘCEJ PIENIĘDZY

Pisząc o skutkach nowelizacji ustawy o OZE, które ujawniają się obecnie, warto przypomnieć, że znowelizowane przepisy były i tak efektem niezwykle agresywnego lobbingu branży wiatrakowej, której udało się złagodzić jej pierwotnie proponowane zapisy, które w intencji projektodawców miały uczynić funkcjonowanie energetyki wiatrowej bardziej racjonalnym z punktu widzenia interesu kraju [3].    

Sześć miesięcy później mamy bowiem sytuację zupełnie odwrotną od tej, z którą mieliśmy do czynienia na przełomie 2016 i 2017 roku.

Jak pisze bloger Pierre Gosselin [4], „flagowa” gazeta niemieckich kół gospodarczych „Handelsblatt” alarmuje [5], że sektorowi energetyki wiatrowej w Niemczech, w tym producentom wiatraków, grozi obecnie zapaść, co „zagraża tysiącom miejsc pracy” – inwestowanie w nowe, tj. realizowane według znowelizowanych zasad, farmy wiatrowe przestało się bowiem opłacać.

José Luis Blanco, dyrektor naczelny koncernu Nordex, giganta na rynku producentów turbin wiatrowych, za „chaos na rynku” wini polityków, którzy majstrują przy przepisach.

Według dyrektora Blanco, problemem jest ogólnoświatowa tendencja do ograniczania wzrostu dotacji na energię odnawialną, w efekcie czego w oczach inwestorów farmy wiatrowe nie są już zyskownym przedsięwzięciem. [Uwaga redakcji: proszę zauważyć, że chodzi tu jedynie o ograniczenie dalszego „wzrostu” takich wydatków!] Handelsblatt pisze, że „sytuacja nigdy jeszcze nie była tak zła“.

PIĘĆDZIESIĘCIO PROCENTOWY SPADEK NOWYCH INWESTYCJI

W porównaniu do 2016 r. wolumen nowych instalacji ma spaść o prawie 50% do 2019. Spadek ten może być jeszcze większy. Cytowany dyrektor Nordexu powiedział Handelsblatt, że „w ciągu najbliższych dwóch lat nastąpi znacząca zapaść instalacji nowych farm wiatrowych w Niemczech. Musimy [tzn. producent turbin Nordex] zareagować na to.”

[Komentarz redakcji] W kontekście wypowiedzi przedstawiciela wielkiego producenta turbin wiatrowych należy oczywiście spodziewać się zwiększonego lobbingu rządu niemieckiego i samej branży, aby „upchnąć” więcej wiatraków także w naszym kraju i uratować w ten sposób te „tysiące miejsc pracy” w Niemczech w branży, która miała przecież kwitnąć w nowej „zielonej gospodarce”.

NIEMIECKI WĘGIEL BRUNATNY I EMISJE CO2 MAJĄ PRZYSZŁOŚĆ

Niedawno pisaliśmy, że węgiel wydaje się mieć zapewnione miejsce w niemieckiej energetyce [6]. Według portalu rozgłośni regionalnej Lausitzer Rundschau [7], w czasie tzw. wschodnioniemieckiego forum energetycznego w Lipsku w dniu 29 sierpnia 2017 r., które zgromadziło 400 przedstawicieli energetyki regionalnej, reprezentanci głównych partii CDU i SPD zgodzili się, że węgiel brunatny musi pozostać częścią niemieckiego miksu energetycznego. Premier Brandenburgii Dietmar Woidke (partia SPD) skarżył się, że „zielona energia” jest przede wszystkim „zawodnym źródłem energii“.

Premier Saksonii Anhalt, Reiner Haseloff (partia CDU) wezwał do większego realizmu i uznania, że węgiel ma być obecny w gospodarce wschodnich Niemiec do 2050 roku.

Premier Saksonii, Stanislaw Tillich (partia CDU) zwrócił się z apelem do Komisji Europejskiej o zmniejszenie celów w zakresie redukcji CO2, ponieważ obecne „wykraczają poza możliwości techniczne“.

UBÓSTWO ENERGETYCZNE W NIEMCZECH – CIĄG DALSZY

Media niemieckie dalej odnotowują rozwój zjawiska ubóstwa energetycznego w tym jednym z najbogatszych krajów świata. Na początku marca 2017 r. rząd federalny ujawnił dane, z których wynika, że w okresie 2011-2015 każdego roku odłączona od sieci co najmniej 300 tysięcy niemieckich gospodarstw domowych, które nie są już w stanie regulować rachunków za energię elektryczną [8]. Zgodnie z tymi danymi rządu niemieckiego, zagrożonych ubóstwem energetycznym jest od 15,7% do 16,7% ludności Niemiec.

Rzeczniczka ds. energii lewicowej partii Die Linke powiedziała, że: „ubóstwo energetyczne w Niemczech jest cichą katastrofą dla milionów ludzi, zwłaszcza w zimne, w ciemne zimowe miesiące”.

Opracował: Jacek Malski

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] https://www.welt.de/wirtschaft/article162094714/Zahl-der-Windraeder-soll-in-Deutschland-auf-30-220-steigen.html , 15.02.2017

[2] http://stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/2186-niemcy-wiatrakowa-gor%C4%85czka-z%C5%82ota-na-koniec-roku-%E2%80%93-reporta%C5%BC-telewizyjny-z-napisami-w-j%C4%99zyku-polskim.html

[3]  http://stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/1951-niemcy-nie-ma-mocnych-na-lobby-wiatrakowe-%E2%80%93-kolejna-po%C5%82owiczna-reforma-ustawy-o-oze-p%C3%B3%C5%82-godziny-prawdy-w-niemieckiej-telewizji.html

[4] P. Gosselin, German Wind Energy Market “Threatening To Implode”…”Things Have Never Been This Bad”, blog NoTricksZone, 30.08.2017 - http://notrickszone.com/2017/08/30/german-wind-energy-market-threatening-to-implode-things-have-never-been-this-bad/#sthash.r6QWnT4d.dpbs

[5] Franz Hubik, „Vom Boom in Die Flaute”, Handelsblatt, 29.08.2017, http://www.handelsblatt.com/my/unternehmen/energie/deutsche-windkraftbranche-vom-boom-in-die-flaute/20247212.html?ticket=ST-544457-QiaMjvu6UjNbYOdlbwWV-ap2  

[6]  http://stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/2327-niemcy-kariera-w%C4%99gla-w-ramach-%E2%80%9Etransformacji-energetycznej%E2%80%9D.html

[7] http://www.lr-online.de/nachrichten/Tagesthemen-Neustart-fuer-die-Energiewende;art307853,6189865 – 30.08.2017 ; cytujemy za [4].

[8] DPA / The Local, „Over 300,000 poverty-hit German homes have power cut off each year”, 2.03.2017

stopwiatrakom stopka 1